Wystąpienie: Krzysztof Szczucki
Rozwój+ 08.10.2026, godz. 21:58, 66. posiedzenie Sejmu, Poseł
Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o rządowym projekcie ustawy o przywróceniu prawa do niezależnego i bezstronnego sądu ustanowionego na podstawie prawa przez uregulowanie skutków uchwał Krajowej Rady Sądownictwa podjętych w latach 2018-2025 (druki nr 2107 i 3019).
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Rozwój Plus składam wniosek o odrzucenie tego projektu ustawy w całości.
Chcę powiedzieć bardzo wyraźnie, że nie dlatego, że polski wymiar sprawiedliwości nie wymaga zmian, bo wszyscy wiemy, że wymaga, i to zmian bardzo głębokich, przede wszystkim usprawniających postępowania, przywracających ludziom wiarę w to, że mogą szybko, skutecznie i sprawiedliwie załatwić swoją sprawę przed polskim sądem. Ludzie czekają na prostsze procedury, całościową, kompleksową cyfryzację, na sąd, który służy obywatelom, a nie samemu sobie. Sądy trzeba w Polsce przywrócić obywatelom.
Tymczasem po raz kolejny, zamiast reformy państwa, dobrej reformy sądów, otrzymujemy rozliczenie przeciwników. Dzieje się coś, co prezydent Andrzej Duda nazywał terrorem praworządności, a ja nazywam tyranią praworządności. Praworządność przestaje być zasadą ograniczającą władzę, a staje się hasłem, pretekstem do tego, by przekraczać kolejne uprawnienia, kolejne normy konstytucyjne, niszczyć sądy, osłabiać je, a nie wzmacniać.
W preambule projektu ustawy, nad którym dzisiaj dyskutujemy, pojawiają się wielkie słowa: ochrona wolności i praw człowieka, konstytucyjny stan praworządności, pewność prawa, zaufanie do sędziów i sądów. Można by było powiedzieć po lekturze tej preambuły, że faktycznie jest to dobry kierunek, bo takie wartości powinny być urzeczywistniane, ale przepisy tego projektu ustawy całkowicie zaprzeczają temu, o czym mowa w preambule.
Cóż tam znajdujemy? Sejm zwykłą ustawą ma stwierdzić, że uchwały Krajowej Rady Sądownictwa stanowiące podstawę powołań sędziowskich zostają z mocy prawa pozbawione mocy, z mocy ustawy przestają niejako obowiązywać, są usuwane z obrotu prawnego.
Wobec części osób, części sędziów ustawa idzie jeszcze dalej - wygasza stosunek służbowy na stanowisku sędziego. Stwierdza, że z mocy prawa w dniu wejścia w życie ustawy poszczególne osoby w określonych w tej ustawie kategoriach przestają... Wygasa ich stosunek służbowy, nie są sędziami.
Ustawa w ten sposób wprost ingeruje w prerogatywę prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Prezydent powołuje sędziów. Osoba, która otrzyma powołanie sędziowskie w ramach prerogatywy, zostaje sędzią i ustawodawca nie ma prawa stwierdzić, że ta osoba nigdy sędzią nie została albo z mocy prawa tym sędzią przestaje być.
Zobaczmy, do jakich skutków prowadzi taki sposób myślenia. Co stanie na przeszkodzie, żeby następna większość, jakakolwiek by ona była po wyborach, które odbędą się za rok, także stwierdziła, że jakaś grupa sędziów im nie odpowiada. Być może nie odpowiada im grupa sędziów powołana w okresie po 2023 r.; a może grupa sędziów powołana przez tego czy innego prezydenta; a może grupa sędziów powołana przed 1989 r. Nie wiem, mogą być dowolne kryteria. Czy także państwa strona sali, która postuluje ten projekt ustawy, zagłosuje wtedy za usunięciem tych ludzi z zawodu?
Przecież możemy sobie wyobrazić, że co 4 lata to wahadło będzie przechylane w jedną lub drugą stronę. Państwo prawa nie może działać na zasadzie wahadła. Jeżeli chcecie państwo reformować sądownictwo, to reformujcie je tak, żeby przyspieszyć postępowania, żeby usprawnić pracę sądów, a nie wprowadzić chaos, anarchię i jeszcze bardziej podważyć zaufanie Polaków do wymiaru sprawiedliwości i do sądownictwa. Po tej zmianie już nikt nie będzie wiedział, kto tak naprawdę w Polsce jest sędzią, który sąd jest sądem i czy wydawane orzeczenia są wyrokami, na których można polegać, co do których można stosować zasadę stabilności orzeczeń.
Praworządność, drodzy państwo, zaczyna się dokładnie tam, gdzie większość sama uznaje, że istnieją granice, których przekroczyć jej nie wolno. Wiem, że państwo będziecie tutaj mówić, że w przeszłości działy się różne rzeczy, że uchwalono taką czy inną ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa. Rozwiązania, które przyjmowano, bardzo często były złe. Ale czy to oznacza, że dzisiaj Sejm ma prawo do tego, żeby przyjąć rozwiązanie jeszcze gorsze? Nie. Podstawą jakiejkolwiek reformy (Dzwonek) wymiaru sprawiedliwości powinno być uznanie, że wszyscy sędziowie są sędziami i wtedy możemy dyskutować o różnych szczegółowych rozwiązaniach. Bardzo dziękuję. (Oklaski)
W tej sprawie
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie)Transmisja (ok. godz. 21:58) (otwiera się w nowej karcie)
Skąd są te dane?
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 13.10.2026 14:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

